W ostatnim czasie rząd ma coraz śmielsze poczynania. W całej Polsce zawrzało, gdy światło dzienne ujrzała ustawa antyaborcyjna, w myśl której kobiety byłyby zmuszone urodzić dziecko z wadą letalną. Czara goryczy przelała się, gdy na jaw wyszedł kolejny, trzymany w tajemnicy projekt ustawy. Tym razem dotyczący antykoncepcji. Farmaceuta będzie mógł odmówić wydania antykoncepcji barierowej, powołując się na klauzulę sumienia. Oczywistym jest, że antykoncepcja jest dostępna także w sklepach. Jednak trzeba zwrócić uwagę na to, że wkładka wewnątrzmaciczna, czy kapturki dostępne są jedynie w aptekach.

Czy rząd nie posuwa się za daleko? Nie da się zaprzeczyć, że jest to naruszenie prywatności, jak i ludzkiej godności. Kto wie, czy za kilka lat Polska nie stanie się państwem totalitarnym. Już teraz rząd sukcesywnie wprowadza działania, mające na celu kontrolowanie życia obywateli. Niepowiedziane, że za kilka lat PiS nie wprowadzi ustawy, która nakazywałaby każdej rodzinie posiadania dziecka. A w przypadku nie zastosowania się do rozporządzenia, wprowadziłby karę. Wszyscy na pewno pamiętamy o tzw. „bykowym”. Dla niektórych decyzje rządu są przesłanką do ukrytego ograniczania woli obywateli. Coraz więcej Polaków mówi otwarcie o planie wyjazdu za granicę, bo w swoim kraju nie czują się bezpiecznie i komfortowo.